Przesądy na temat sukni ślubnych

Ślub jest jednym najpiękniejszych dniu w życiu kobiety. Wtedy to podejmuje ona decyzję, że chcę spędzić swoje Życie z ukochana osoba i ślubuję to przed wieloma osobami. Dlatego też nie ma się co dziwić, że w tak wyjątkowych okolicznościach chce ona wyglądać perfekcyjnie. Idealna suknia ślubna to dla każdej kobiety coś innego, jedni poszukują modeli wzorowanego na sukni księżniczki, inne natomiast chcą w tym dniu wystąpić w skromnej sukni ślubnej bez przepychu. Kwestia ta jest bardzo indywidualna.

Jednak wszystkie suknie ślubne łączy jedna rzecz. Występują one w białym lub pochodnym do bieli kolorze, który symbolizuje czystość i niewinność. Kolor ten stał się międzynarodowym symbolem ślubnym. Z samymi sukniami ślubnymi w Polsce wiąże się bardzo wiele przesądów, niektóre z nich są nawet bardzo zabawne. Wiele z nich jest kultywowana do dziś, co stanowi nasze dziedzictwo kulturowe. Oto kilka najciekawszych i najpopularniejszych wierzeń staro ludowych związanych z sukniami ślubnymi:

Skąd przesąd o posiadaniu czegoś błękitnego na szczęście

Niegdyś suknie ślubne występowały tylko w tym kolorze, który był symbolem miłości i wierności i miał on chronić państwo młodych przed zdradą. Panny młode szły do ślubu właśnie w tym Stąd też bardzo popularna tradycja, aby panna młoda posiadała przy sobie tego dnia coś błękitnego. Kobiety najczęściej decydują się na podwiązkę pod suknią ślubną właśnie w tym kolorze, spełniając tym samym tę tradycję.

Jeśli chodzi o sam proces tworzenia sukni ślubnej, panna młoda nie powinna także, pożyczać jej do przymierzenia niezamężnym kobietom, zwłaszcza siostrą lub przyjaciółką, ponieważ niegdyś wierzono, że przynosi to im pecha w miłości i staropanieństwo. Także przymierzanie suknie, oprócz przymiarek u krawcowej, nie było pożądaną sprawą. Ponieważ miało wróżyć nieszczęście.

Kolejnym przesądem jest to, że panna młoda pod żadnym pozorem nie powinna szyć sukni ślubnej sama dla siebie, ani uczestniczyć w procesie ej szycia, czyli przyglądać się pracy krawcowej. Niegdyś nawet wybitne krawcowe nie podejmowały się stworzenia sukni ślubnej samej dla siebie. Ponieważ, źle to wróżyło na przyszłość samej pannie młodej, jak i całemu związkowi.

Przesądy na temat sukni ślubnychJednym z najbardziej rozpowszechnionych przesądów jest to, aby pan młody, nie zobaczył swojej przyszłej żony w sukni ślubnej przed ślubem, ani nie towarzyszył jej przy wyborze sukni ślubnej, ponieważ oznacza to pecha i źle wróży dla związku. Dlatego wiele kobiet, Aż do dnia ślubu pozostawia w tajemnicy swoja ostateczną stylizację, w jakiej wystąpi w dniu ceremonii. Ma to swój urok i magię. Gdyż kiedy przyszły mąż widzi kobietę w pięknej sukni ślubnej po raz pierwszy dopiero na ślubie, może zachwycić się jej urokiem w całej okazałości i podziwiać piękno swojej wybranki życia.

Panna młoda w trakcie przymiarki sukni ślubnej w dniu ślubu powinna także według staropolskim wierzeń uważać, aby nie rozerwać sukni, ponieważ wróży to same nieszczęścia i łzy w związku. Jeśli natomiast dojdzie już do takiej sytuacji, Nie powinno się pod żadnym pozorem takiego rozerwania zszywać, Można je ewentualnie zamaskować poprzez spięcie agrafkami.

Kolejnym przesądem, związanym z samymi przygotowaniami do ceremonii jest to, że panna młoda nie powinna oglądać swojej sylwetki w lustrze w całości. Jeśli chce się przejrzeć, powinna w tym celu zdjąć, chociażby jeden element i po przejrzeniu się w lustrze założyć go z powrotem, tak, aby nie zobaczyć swojego odbicia w końcowej stylizacji. Suknia ślubna nie powinna być także pożyczona lub używana, co według wierzeń miało powodować sprowadzenie na pannę młodą nieszczęścia, łez, a nawet śmierci.

Na sukni panny młodej w jej fałdach lub w podszewce powinien być zaszyty okruszek chleba wraz z ziarnkiem cukry. Elementy te miały zapewnić pannie młodej dostatek oraz brak zgody. Natomiast do buta należy włożyć monetę, aby nigdy nie zabrakło jej pieniędzy.

Niezwykle zabawnym wierzeniom ludowym jest to, że jeśli w trakcie ceremonii ślubnej Rąbek sukni ślubnej zakryje, chociażby kawałek buta pana młodego, oznacza to, że będzie on w małżeństwie pod przysłowiowym pantoflem przyszłej żony. Podobnym wierzeniem jest to, że kto pierwszy odwróci się od ołtarza, po zawarciu związku małżeńskiego będzie podejmował w nim decyzje.

Wiele z tych przesądów związanych z sukniami ślubnymi wciąż jest stosowanych ze względu wyłącznie na tradycje, jakie przekazały nam nasze matki, a im ich matki i tak kilka pokoleń wstecz. Nie wyobrażamy sobie, aby mogło być inaczej, jednak już rzadko kto wierzy w staro ludowe przesądy i słusznie. Dzień ślubu powinien być dniem pełnym radości, dlatego też nie należy się przejmować tym, jeśli nie będziesz posiadać nic niebieskiego, lub jeśli Twój przyszły mąż zobaczy Cię w sukni ślubnej. Raczej Mało prawdopodobne jest to, że powodzenie związku, będzie zależało właśnie od tego, czy będziesz posiadać dany element stroju lub, czy wypełnisz wszystkie mistyczne wierzenia, dlatego bierz je z przymrużeniem oka i raczej potraktuj jako formę zabawy niż coś na poważnie.